piątek, 28 grudnia 2012

Coś na wstęp....

Hejka, na tym blogu pragnę dzielić się wrażeniami podczas mojego "testu" silnej woli. Już wyjaśniam, o co chodzi... :P Od stycznia do końca marca ZERO cukru i fast food-ów, jeżeli dobrze pójdzie to może przedłużę tę "dietę" do maksymalnie końca czerwca. Więc końcowy termin nie jest ostateczny, ale muszę wytrwać minimum do końca marca. Będę tutaj opisywać, co jadłam i jak sobie radzę z tym "testem".  Mam nadzieję, że wytrwam, w końcu to wcale nie tak długo, prawda?? :) Dobrze mi to zrobi, wcale nie jem tak dużo nie zdrowej żywności, ale jak skończę z cukrem, to będzie jeszcze lepiej. Proszę nie mylić tego z dietą odchudzającą, bo wcale nie jest mi potrzebna :D

REGULAMIN:
1. ZERO cukru*
2. ZERO fast food-ów**
3. Dużo owoców
4. Dużo warzyw

Jak coś mi się przypomni to dopiszę :P

*-wyjątek stanowi śniadanie, na które jem płatki kukurydziane z mlekiem, a w płatkach jest cukier
**-wyjątek stanowi, np. taka sytuacja jak dnia 02.01.13, gdy to mojej mamy nie było w domu i na obiad była kaszanka, którą mój tata ,niestety, lubi, a mi się na jej zapach po prostu niedobrze robi, a gdy na nią patrzę to aż mi słabo, nie mówiąc już o tym, że pomyślę, z czego jest zrobiona... więc zdecydowanie w takiej sytuacji dozwolona jest zupka z torebki :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz